Menu

Jeffery Deaver Kolekcjoner Skór

Brutalnie zacząć, nie pokazując wiele z chwili popełnienia zbrodni, a jednak na tyle dużo by piorunująco podziałać na wyobraźnię. [wp_time_to_read]

Stolik-w-lokalu-ilustracja-Kolekcjoner-Kosci-Krymi-plFoto: Rafał Bear

W odpowiedniej kolejności przedstawić bohaterow i dołożyć precyzyjnie garść emocji z oględzin miejsca przestępstwa. To jest pomysł na początek kryminału Kolekcjoner skór Jeffery Deaver -a, który gwarantuje autorowi przeczytanie książki przez czytelników sięgających po gatunek kryminały i sensacje.

Jeffery Deaver zaskoczy nie raz

„Usłyszała przejeżdżające w górze samochody, szu szu opon toczących się przez śnieg z deszczem. Skierowała strumień latarki prosto w górę, patrząc na otwór, w który robotnicy wsuwają hak, aby zdjąć pokrywę. Zastanawiała się, czy dostrzeże jakieś znaki, które mogłyby ich naprowadzić na trop konkretnej marki narzędzia, jakiego użył sprawca. NIC. W tym momencie w otworze ukazało się oko.  Jezu… Sachs stłumiła krzyk.  Parę centymetrów od niej, na ulicy, którą miała nad głową, ktoś przykucnął i patrzył na nią przez otwór w pokrywie włazu. Przez moment nic się nie działo, potem oko zwęziło się, jak gdyby osoba – wyczuła, że to mężczyzna – lekko przymrużyła powiekę. (…) – Rhyme! – Co? Co się dzieje? Szybko sie poruszasz.  – Ktoś tu zaglądał z góry. Dzwoniłeś do Lona? – Przed chwilą. Myślisz, że to sprawca?”

Jeffery Deaver Kolekcjoner Kości 

To jest jedna z najmocniejszych stron, jaką ta powieść kryminalna pokazuje. Wyrazisty ponad wszystko opis kilku scen, który pozostaje na bardzo długo w głowie.

 Kolekcjoner skór jest precyzyjny i bogaty w treściwą akcję

Jeffrey Deaver prowadzi czytelnika przez mroczny świat rozgrywki dewianta kolekcjonującego tytułowe skóry i policjantów, a w szczególności godnego siebie rywala śledczego Lincolna Rhyme’a.

Krok po kroku policjanci z grupy zajmującej się przestępczością, można by rzec wyjątkową, rozkładają sytuację pierwszego morderstwa w Soho, Nowy York, na czynniki pierwsze. Analizują zachowanie i modus operandi* zabójcy w swoim gronie. Ta historia kryminalna z każdym rozdziałem angażuje jednak coraz więcej osób z otoczenia policji, studia tatuażu i przygodnych świadków. W kolejnych rozdziałach  odnajdziemy niespodziewane inforamacje o środkach do tatuowania, wybornych technikach i motywacji do tatuowania sobie na skórze mniej lub bardziej barwnych tattoo.

Czy wiesz jaki jest najczęstszy powód robienia sobie tatuażu? 🙂

Grasujący zabójca to dbający przesadnie o szczegóły smakosz precyzji. Bliższe oględziny, jakie przeprowadził Rhyme’s ze swoim zespołem pokazują, że ścigany jest sprawnym operatorem, który w kilkanaście minut potrafi zadziwić swoimi tatuowanymi pracami. Jednak tak jak każdy człowiek, popełnia błędy. Oprócz swoich „dzieł” przy pierwszym „występie”, do jakiego się dopuścił w ciemnych, zalanych złem korytarzach Nowego Yorku, zostawił mikroślady m.in.:m  tlenek azotu, ozon, żelazo, mangan, nikiel, srebro, beryl, chlorowęglowodór, acetylen. Sporo, jak na pierwszy raz.

Kryminały i sensacje pisane przez autorów tak zwanych wyjadaczy a Kolekcjoner Skór do takich należy, są niezwykle sprawnie skonstruowane i bogate w merytoryczne, często zaskakujące treści.

„-To trucizna, Linc? – spytał Sellitto.

– Owszem – potwierdził Mel Cooper. – Bardzo skuteczna. Pochodzi z jajników ryb rozdymkowatych, fugu. Neurotoksyna, na którą nie ma antidotum. Co roku w Japonii około sześćdziesięciu osób umiera po celowym zjedzeniu tej ryby. W mniejszych dawkach może dać kopa… I przeżyjesz, żeby zapłạcić rachunek. Nie wiem, czy to dla nas ważne, ale tetrodotoksyna jest narkotykiem zombi.

– Czym? – zdumiał się Sellitto, parskając śmiechem.

– Naprawdę – zapewnił go Cooper. – Jak w filmach. Na Karaibach ludzie aplikują ją sobie, żeby spowolnić akcję serca I oddech do tego stopnia, że wyglądają jak martwi. Potem wracają do życia. Albo w ramach rytuałów religijnych, albo jakiegoś przekrętu. Antropolodzy uważąją, że stąd mógł wziąć się mit zombi.”

Jeffery Deaver Kolekcjoner Kości

Deaver Jeffery czy mógł lepiej?

To co uważam za trochę dziwne, to bardzo szybkie przejście od natknięcia się na ślad przestępcy do samego spotkania. Moim zdaniem trochę zbyt szybko. Prawdą jest, że dzięki temu mamy taką scenę.

„Chlusnęła na niego trucizna. Upuścił maleńką berettę I wrzasnął.Odwróciła się do Lerona, który jęczał, rozpaczliwie usiłując otrzeć twarz.– Wody, zmyj to… Nic nie widzę.Co to jest do cholery? Poczuła obrzydliwy, ostry zapach.Kwas! Miała wrażenie, że widzi jak odpadają mu kawałki ciała. Jezu!”Jeffery Deaver Kolekcjoner Kości

Kryminał jest wart przeczytania, co do tego, żeby nie było wątpliwości, choć mam wrażenie, że w niektórych wersach autora zgubiła rutyna. Jeffery-Deaver-Kolekcjoner-Skor-Okladka Źródło: www.krymi.pl

Okładka: Prószyński i S-ka

ISBN: 978-83-7961-174-4

Structured Data, Review
Title: Jeffery Deaver Kolekcjoner Skór
Reviewed by Jeffery Deaver on May 17
Rating:
Summary: Jeffery Deaver Kolekcjoner Skór
Description: Brutalnie zacząć, nie pokazując wiele z chwili popełnienia zbrodni, a jednak na tyle dużo by piorunująco podziałać na wyobraźnię.
Ocena
  • Ogólne wrażenie
  • Klimat w książce
  • Świeżość pomysłu
  • Efekt "książka przeczytała mnie"
  • Można wziąć coś wartościowego do realnego świata
3.8
User Rating 0 (0 votes)
Sending
Comments Rating 0 (0 reviews)

Zostaw wskazówkę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sending